Lifestyle

Otyłość – choroba XXI wieku

Dzieci i dorośli tyją w coraz szybszym tempie. Problem ten nie dotyczy jedynie Ameryki, gdzie dosyć popularny staje się obraz ludzi otyłych w każdej warstwie społecznej. Jest to choroba o zasięgu globalnym, mimo iż nie jest zakaźna. Główny Urząd Statystyczny podaje, iż w Polsce z dodatkowymi kilogramami mierzy się 64% mężczyzn, 46% kobiet i 25% dzieci. Gdyby chodziło jedynie o walory estetyczne i dostosowywanie się do medialnych trendów, nie byłoby dużej sprawy. W grę wchodzą jednak aspekty zdrowotne, z którymi musimy się mierzyć.

Niepohamowany apetyt, szybkie jedzenie, niezdrowa dieta, brak ruchu, a także uwarunkowania genetyczne to tylko niektóre z powodów otyłości. Trudno uwierzyć, że otyłość rodzi się w głowie. Sposób, w jaki jemy oraz dieta są kształtowane od najmłodszych lat. Pamiętamy doskonale słowa rodziców „dostaniesz cukierki, jeśli posprzątasz pokój”. Zatem pyszne jedzenie stawało się nagrodą. Tak jest i teraz- „wypiję piwo, po całym tygodniu mi się należy”. Małe prezenty od siebie dla samego siebie brzmią bardzo motywująco, lecz na dłuższą metę są ścieżką deptaną do drzwi lekarzy. Otyłość niesie bowiem konsekwencje: cukrzycę, permanentne zmęczenie, zwyrodnienia stawów, cholesterol, nadciśnienie, narażenie na udar, choroby wieńcowe, problemy z oddychaniem, problemy z woreczkiem żółciowym. Do tego dochodzą często kompleksy, a zatracanie się w myślach o swoim położeniu prowadzi często do depresji i konieczności wizyty u psychologa lub psychiatry. Wielokrotnie słyszeliśmy, że ktoś zajada stres. Jest to także częsta przyczyna powstawania otyłości wśród ludzi. Preparowane produkty, szybkie obiady, brak skupienia nad koszykiem podczas zakupów to także problem dzisiejszego świata. Nie analizujemy tego, co jemy i czym można zastąpić szkodliwe produkty. Jak przyjemnie jest pójść na hamburgera do restauracji typu fastfood. Jak przyjemnie jest zjeść czipsy do wieczornego filmu. Niestety nasze małe przyjemności mogą nas dużo kosztować. Związek z otyłością mają także przypadki zachorowania na raka. Jest to zatem zagrożenie dla życia.

Aby pokonać otyłość trzeba zacząć od głowy. Odradza się drastyczne diety i odcinanie się od kalorii od razu. Wynika to z poczucia „kary”, zatem zmiana nawyków żywieniowych może zakończyć się niepowodzeniem i efektem jojo. Wprowadzanie nowych produktów i potraw może być ciekawym eksperymentem i „przygodą”. Właśnie w ten sposób należy potraktować decyzję o ratowaniu swojego zdrowia. Wdrażanie ruchu na świeżym powietrzu, w domu lub na siłowni to także krok do lepszego życia. Zacznijmy od spaceru, wyjścia z autobusu o jeden przystanek wcześniej niż zazwyczaj, wejścia po schodach zamiast korzystania z windy. Zdrowie jest jedno i tak niewiele trzeba, by o nie dbać.